środa, 20 stycznia 2010

Greckie restauracje.(Kassandra-Chalkidiki)

2007 r.

4 komentarze:

blog niedzielny pisze...

ech szkoda ze nie ma czegos takiego jak transformacja,chetnie bym tam teraz skoczyla na 2 godz. :)

Espresso pisze...

*blog niedzielny
Też bym tak chciała...ach :/

Lawendowa Aleja pisze...

Cudownie!!! Byle do urlopu... a przydałby mi się już dzisiaj, bo w pracy straszny stres...

iw pisze...

Te greckie nasycone kolory! Aż się oczy śmieją! :)