Mój drugi blog

niedziela, 5 lutego 2012

Mrozem malowane.

9 komentarzy:

Aneta pisze...

śliczne malowidła :):):)
ale jak ja nie cierpię skrobać tego z szyb samochodu :D:D:D

Pozdrawiam :)

Jagoda pisze...

uwielbiam te rysunki Dziadka Mroza :)
a co do skrobania to ja mam spray - psikam i po sprawie :)

Mażena pisze...

Niesamowite są wzory.
Czasem zastanawiam się dlaczego, dlaczego mróz "tworzy" roślinne motywy, to jakby musiała być w przyrodzie równowaga. Choć nie ma a jednak są.
Oj dokuczliwy ten mróz !

Edita pisze...

czyz to nie piekne malowidla...piekne!

Szary Burek pisze...

No no całkiem nieźle :)

Betelgeze pisze...

och! czytasz w moich myslach! Tez mi sie marza takie piekne zdjecia mrozem malowane...

Cristina pisze...

Bella idea...certo che c'era molto freddo per fare quell'effetto sul vetro!
Bellissima foto! Complimenti, ciao e buona giornata! Cri : )

Hemera. pisze...

śliczności najbardziej lubię patrzeć jak powstają :) Pozdrawiam zimowo.

Erna Ehlert pisze...

me gustan los paisajes de invierno y las flores de hielo en las ventanas.

muy bonita esta serie igual que la anterios.

saludos