niedziela, 17 lipca 2011

Fioletowa lobelia i kawowe smaczności.

"Najważniejsze jest, by gdzieś istniało to, czym się żyło: i zwyczaje, i święta rodzinne.
I dom pełen wspomnień. Najważniejsze jest, by żyć dla powrotu."
Antoine de Saint-Exupéry

10 komentarzy:

Joop Zand pisze...

Good morning...have a nice day,

Lovely pictures again.

Greetings, Joop

barashka pisze...

... zniewalają mnie te "kawowe poranki" u Ciebie ... Uwielbiam kawę, więc takowe posty działają na mnie jak jaki "afrodyzjak" ... ha,ha ... Pozdrawiam i idę ... zrobic sobie drugą kawę, bo nie wyczymam!

iw pisze...

Ależ apetyczny widok! :)))
Pozdrowienia i miłego dnia!

Espresso pisze...

Dziękuję za komentarze.

Miłej,smacznej niedzieli życzę wszystkim gościom :)

Ag pisze...

Mmmmmmm......

Duś pisze...

z chęcią bym się przysiadła:)

wildrose pisze...

Znowu kusisz zdjeciami :)

Paula pisze...

Cudowne zdjęcia...nie mogę się napatrzeć. Jak nazywają się te kwiatuszki?
Pozdrawiam

Espresso pisze...

*Paula
Ten kwiat to lobelia :)

Ewelina pisze...

Kawowe smaczności też ostatnio robiłam, ale w formie biszkoptowego tortu :)